Moi Drodzy, tym razem naprawdę mam dobrą wiadomość.
Mam gotowy plik dla drukarni.
Mam również gotową wersję elektroniczną w formacie EPUB.
„Ścieżki Cienia”, drugi tom „Plemienia Światła i Cienia”, przeszły już redakcję, skład oraz korektę po składzie. Wszystkie przecinki zostały przesłuchane, literówki schwytane, a zbuntowane słowa ustawione z powrotem we właściwej kolejności. Przynajmniej wszystkie, które udało nam się znaleźć — bo każdy, kto miał do czynienia z książkami, wie, że literówki należą do stworzeń przebiegłych i potrafią doskonale udawać fragment papieru.
Teraz pozostało już tylko przekazanie pliku do drukarni, ostatnia kontrola techniczna i oczekiwanie na paczki.
To dziwne uczucie. Jeszcze niedawno „Ścieżki Cienia” były tekstem, który mogłem bez końca poprawiać, przepisywać i rozmontowywać. Dzisiaj są już książką. Na razie jeszcze cyfrową, zamkniętą w dwóch gotowych plikach, ale książką.
Nie podaję jeszcze dokładnej daty premiery. Zrobię to, gdy tylko drukarnia potwierdzi przyjęcie plików i termin realizacji. Jeśli jednak nic nie postanowi stanąć nam na drodze, spotkamy się ze „Ścieżkami Cienia” już w sierpniu.
A zatem:
„Ścieżki Cienia” prawie już są.
I chyba po raz pierwszy mogę powiedzieć to bez zaklinania rzeczywistości.