Czyli wierszy do Eweliny ciąg dalszy

“Światło” 

I co mam zrobić z tą miłością,

Skoro Ty jej nie chcesz, 

A ja nie potrafię jej unieść?

Wolałbym nieść Ciebie, 

Ale zamiast – niosę krzyż.

Nie żebym się skarżył,

Zniosę, choćbym miał zniknąć,

Nie proszę o więcej, 

Proszę o gest, 

Że dla Ciebie to też.było coś.

Bo dla mnie, wszystko potem, 

Jest nic. 

Jak po winie z Bordeaux,

To z Zielonej Góry 

Smakuje jak skarga.

Nie chcę blasku dnia,

Niech będzie zamiast

Błysk spadającej Gwiazdy. 

Bo w nim jest więcej prawdy,

Niż w świetle w którym

Nie widać Ciebie. 

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x