Ostatni z wierszy, nie pojawił się w tomie 2, ale może, kto wie?
“Wcale”
Obudziłem się. Pod pocałunkami.
Nie Twoimi.
I to mi złamało serce.
Bo chyba wolałbym nie obudzić się wcale.
Największe rozczarowanie.
I największe marzenie.
Bo przez bardzo krótką chwilę,
Byłem szczęśliwy.
Czułem się jak w raju,
Bo zasnąwszy w łóżku,
Obudziłem się w sennym marzeniu
Kiedy zrozumiałem
Że to nie te usta,
O których marzę,
Serce mi pękło.
Znowu.