Wielkanocna promocja
Święta to czas zatrzymania.I dobry moment, żeby wejść w inną historię.Z okazji Wielkanocy — promocyjna cena na moje książki.Może znajdziesz w nich coś, co zostanie z Tobą na dłużej.
Święta to czas zatrzymania.I dobry moment, żeby wejść w inną historię.Z okazji Wielkanocy — promocyjna cena na moje książki.Może znajdziesz w nich coś, co zostanie z Tobą na dłużej.
Mam już gotową playlistę na Spotify. Jest wyraźnie dłuższa niż poprzednia — bo i książka się zmieniła. Rozdziały są krótsze.Ale gęstsze. Jest ich więcej. I każdy z nich ma swój utwór.Jedno tło. Jedno napięcie.Czasem jeden komentarz z offu, którego nie ma w tekście — ale jest między wersami. Przy okazji
Na dziś jestem gdzieś między 75 a 80% tekstu. Z palcami zdartymi do krwi.Od zrywania starych znaczeń. Od przyszywania nowych słów tam, gdzie stare już się nie trzymały.Od nowych nici fabuły — mniej oczywistych, ale mocniejszych. Czy to dobrze?Na pewno tak. Czy przez to mniej boli spruwanie starej wersji?Na pewno
Tom 2 nie wyjdzie w terminie. Mógłbym tu napisać, że „chcę, żeby był lepszy”, ale to zdanie nic nie znaczy. Każdy chce. Różnica pojawia się dopiero wtedy, kiedy trzeba coś za to zapłacić. U mnie ta cena okazała się dość prosta do nazwania:muszę tę książkę napisać jeszcze raz. Nie poprawić.
Czasem mam wrażenie, że idea narodu jest jednym z najbardziej udanych produktów ostatnich dwustu lat. Nie w sensie kulturowym czy emocjonalnym – bo te potrzeby istniały zawsze – lecz w sensie marketingowym. Naród sprzedaje się znakomicie. Lepsze od niego są tylko strach i obietnica zbawienia. Flagi na koszulkach. Czapki reprezentacji.
Jeszcze kilkanaście lat temu manipulacja polegała na tym, że ktoś kłamał.Dziś nie trzeba już kłamać. Wystarczy sprawić, by ludzie przestali wierzyć, że istnieje coś takiego jak fakt. Współczesne media – zarówno te tradycyjne, jak i społecznościowe – nie deformują świata przez prostą propagandę. Deformują go przez relatywizację. Każda informacja staje
Dlaczego ludzie od tysięcy lat budują coś, czego sami nie dożyją – i co to mówi o nas dzisiaj. Nie potrafię już patrzeć na megality jak na „zabytki”.Karahan Tepe, Malta, Egipt – to nie są relikty przeszłości. To są akty odpowiedzialności za przyszłość, zapisane w materii. Nie buduje się takich
Wesołych ŚwiątDziękuję Wam za obecność tutaj przez cały rok — za czytanie, rozmowy, wiadomości i zaufanie.Życzę Wam spokojnych, dobrych Świąt.Takich, w których naprawdę jest miejsce na oddech. ℹ️ Informacja organizacyjna:Do końca tego tygodnia zamówienia w sklepie nie będą realizowane — wracam do wysyłek po świętach.Wszystkiego dobrego.
O stawianiu pytań zamiast budowania piedestału Coraz częściej myślę, że pisanie książek nie predestynuje do bycia mędrcem, filozofem ani kimś, kto „wie lepiej”. Jeśli już do czegokolwiek, to raczej do roli szamana – rozumianej nie jako stanowisko czy tytuł, lecz jako funkcja w społeczności. O którą ten, co ją ma
Dawne społeczeństwa nie miały luksusu, który dziś uważamy za oczywisty. Nie mogły przetrwać bez wspólnoty. Nie ideowej, nie symbolicznej, tylko realnej – tej, która dzieliła jedzenie, pracę, opiekę i ryzyko. Samotna jednostka była w najlepszym razie efemeryczna, w najgorszym – martwa. I co ciekawe: siłą tych wspólnot bardzo często była