Plemię Cienia

W ramach odpoczynku od wydarzeń drugiego tomu, od poprawiania ewentualnych wtop językowych i drobnych już na tym etapie nieścisłości, znalazłem sobie inne zajęcie. Tak. Piszę od nowa tom trzeci. Nie przepisuję. Nie dopisuję. Nie poprawiam. Piszę od nowa. I daje mi to masę frajdy. Przede wszystkim dlatego, że na scenę

Czytaj dalej >>

Najdroższa waluta świata

Jaka jest najdroższa waluta świata? Próżno jej szukać w tabelach kursowych. Żaden bank jej nie przyjmie, żadna instytucja nie udzieli nam w niej kredytu. Nie można jej wydrukować, pożyczyć ani odzyskać po utracie. A mimo to każdego dnia dokonujemy w niej transakcji. Niektórzy inwestują ją ostrożnie. Inni rozdają garściami. Jeszcze

Czytaj dalej >>

Plemię, moje plemię. Czemu mnie nie opuszczasz? :)

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłym tygodniu zakończę ostatnie poprawki do drugiego tomu. Potem przyjdzie czas na redakcję, korektę i wszystkie te mniej widowiskowe etapy, dzięki którym książka przestaje być plikiem na dysku, a zaczyna przypominać coś, co rzeczywiście można postawić na półce. Znając już bezwładność całego procesu,

Czytaj dalej >>

Fragment tomu II, Ścieżki Cienia, Prolog

(fragmenty) Prolog – Kamień, Cień i Światło  Dead Posey – Boogeyman, Freak Show (2018) Fragment notesu: Monachium, 3 listopada 1905 Obecni: 24 osoby, w tym 3 wojskowych.Tematy: symbolika swastyki, „rasa panów”.Obserwacja: wojskowi słuchają z uwagą, ale brak im wizji.Wniosek: potrzebny most – między mistyką a dyscypliną armii.Uwaga: religia daje sens.

Czytaj dalej >>

Książki, które minie zmieniły cz. III

Wymyśliłem prostą historię. Taką jakich wiele – o dziewczynie, która wraca do rodzinnej miejscowości i musi zmierzyć się z czymś, co ją zmieni na zawsze. A potem postacie zaczęły do mnie mówić. We śnie, przy obiedzie. Opowiadały, co było potem. Robiłem setki szkiców. Nie wszystkie się do czegoś nadawały, ale

Czytaj dalej >>

O tworzeniu i rozbijaniu iluzji

Pisanie nauczyło mnie jednej rzeczy lepiej niż cokolwiek innego — iluzje są wszędzie. Jako autor tworzę je zawodowo. Buduję postaci, które nigdy nie istniały, a jednak potrafią wywołać prawdziwe emocje. Konstruuję światy z papieru i ciszy, a ludzie odnajdują w nich własne lęki, pragnienia i wspomnienia. Literatura jest przecież pięknie

Czytaj dalej >>

Książki, które minie zmieniły cz. II

Alistair MacLean – punkt wyjścia Pierwszy ulubiony autor. Fascynacja chłopięca, czysta przygoda – morze, zimno, sabotaż, milczenie pod presją. Był tym, co sprawiło, że czytanie stało się przygodą, nie obowiązkiem. Ale też… zamknął mnie na inne światy. Zbyt długo. Terry Goodkind – wytrych do fantastyki Nie miałem sięgać po fantasy.

Czytaj dalej >>

Tryptyk Jeleniogórski 3/3

Ostatni z wierszy, nie pojawił się w tomie 2, ale może, kto wie? “Wcale” Obudziłem się. Pod pocałunkami. Nie Twoimi.  I to mi złamało serce. Bo chyba wolałbym nie obudzić się wcale. Największe rozczarowanie. I największe marzenie. Bo przez bardzo krótką chwilę, Byłem szczęśliwy.  Czułem się jak w raju,  Bo

Czytaj dalej >>

Tryptyk Jeleniogórski 2/3

Czyli wierszy do Eweliny ciąg dalszy “Światło”  I co mam zrobić z tą miłością, Skoro Ty jej nie chcesz,  A ja nie potrafię jej unieść? Wolałbym nieść Ciebie,  Ale zamiast – niosę krzyż. Nie żebym się skarżył, Zniosę, choćbym miał zniknąć, Nie proszę o więcej,  Proszę o gest,  Że dla

Czytaj dalej >>

Tryptyk Jeleniogórski 1/3

czyli wiersze pisane do Eweliny, które złamały jej serce 🙂 “Kamień filozofów”  Szczęśliwa miłość zdarza się tylko w książkach, Dlatego dobrze, że moja taka nie jest.  Bo wtedy byłbym postacią w czyjejś książce, A nie prawie człowiekiem.  Nawet jeśli to boli, Jak po wyrwaniu kończyny,  Której przecież nigdy nie miałem. 

Czytaj dalej >>