Tag: Ścieżki cienia

Cienie wyszły z drukarni

No i stało się. Tym razem naprawdę. Nie „plik został wysłany”.Nie „książka jest po redakcji”.Nie „korekta po składzie zakończona”.Nie „drukarnia rozpoczęła realizację zamówienia”. Ścieżki Cienia właśnie do mnie dotarły. Stoją przede mną w kartonach. Pachną drukiem. Mają okładki, grzbiety, strony, konkretny ciężar. Można je wziąć do ręki, przekartkować i upewnić

Czytaj dalej >>

Emocjonalna krew

Pisanie nie zawsze jest przyjemne. To zdanie brzmi banalnie, dopóki nie trzeba usiąść przed ekranem i patrzeć, jak ulubiona postać wije się jak robak na stole sekcyjnym. Wiem, że nie istnieje. Wiem, że nie ma ciała, które naprawdę boli. Nie ma krwi. Nie ma stołu. Nie ma lekarzy, którzy próbują

Czytaj dalej >>

Oddać bohaterce mikrofon

Miałem pisać coś zupełnie innego. Właściwie nadal mam pisać coś zupełnie innego. Trzeci tom, czwarty tom, poprawki, sceny, które domagają się uwagi, i postacie, które najwyraźniej uznały, że skoro już je stworzyłem, powinienem teraz zajmować się wyłącznie nimi. Tymczasem Ewelina Czarnowska usiadła przy stoliku w barze. Obcisłe jeansy. Czerwone szpilki.

Czytaj dalej >>

Tryptyk Jeleniogórski 1/3

czyli wiersze pisane do Eweliny, które złamały jej serce 🙂 “Kamień filozofów”  Szczęśliwa miłość zdarza się tylko w książkach, Dlatego dobrze, że moja taka nie jest.  Bo wtedy byłbym postacią w czyjejś książce, A nie prawie człowiekiem.  Nawet jeśli to boli, Jak po wyrwaniu kończyny,  Której przecież nigdy nie miałem. 

Czytaj dalej >>