Tag: dark urban fantasy

Cienie wyszły z drukarni

No i stało się. Tym razem naprawdę. Nie „plik został wysłany”.Nie „książka jest po redakcji”.Nie „korekta po składzie zakończona”.Nie „drukarnia rozpoczęła realizację zamówienia”. Ścieżki Cienia właśnie do mnie dotarły. Stoją przede mną w kartonach. Pachną drukiem. Mają okładki, grzbiety, strony, konkretny ciężar. Można je wziąć do ręki, przekartkować i upewnić

Czytaj dalej >>

Emocjonalna krew

Pisanie nie zawsze jest przyjemne. To zdanie brzmi banalnie, dopóki nie trzeba usiąść przed ekranem i patrzeć, jak ulubiona postać wije się jak robak na stole sekcyjnym. Wiem, że nie istnieje. Wiem, że nie ma ciała, które naprawdę boli. Nie ma krwi. Nie ma stołu. Nie ma lekarzy, którzy próbują

Czytaj dalej >>

Oddać bohaterce mikrofon

Miałem pisać coś zupełnie innego. Właściwie nadal mam pisać coś zupełnie innego. Trzeci tom, czwarty tom, poprawki, sceny, które domagają się uwagi, i postacie, które najwyraźniej uznały, że skoro już je stworzyłem, powinienem teraz zajmować się wyłącznie nimi. Tymczasem Ewelina Czarnowska usiadła przy stoliku w barze. Obcisłe jeansy. Czerwone szpilki.

Czytaj dalej >>

Completionem operis nuntio

Plik z książką trafił do drukarni. Dziś opłacam proformę. Pełen sukces? Jeszcze nie. Pełen sukces ogłoszę, gdy odbiorę gotowe egzemplarze, otworzę pierwszy karton i przekonam się, że wszystko znajduje się dokładnie tam, gdzie powinno. Ale można już powiedzieć jedno: „Ścieżki Cienia” są na ostatnim etapie drogi w Twoje ręce, Czytelniku.

Czytaj dalej >>

Wieści z nowych treści

Prace nad drugim tomem idą pełną parą, mimo upałów, burz i innych atrakcji pogodowych. W tej chwili trwa już skład książki po redakcji. Przed nami została jeszcze korekta po składzie i przygotowanie całości do druku. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tempem prac. Choć właściwie nie powinienem. Literackie Atelier Doroty Bębenek to

Czytaj dalej >>

Tryptyk Jeleniogórski 1/3

czyli wiersze pisane do Eweliny, które złamały jej serce 🙂 “Kamień filozofów”  Szczęśliwa miłość zdarza się tylko w książkach, Dlatego dobrze, że moja taka nie jest.  Bo wtedy byłbym postacią w czyjejś książce, A nie prawie człowiekiem.  Nawet jeśli to boli, Jak po wyrwaniu kończyny,  Której przecież nigdy nie miałem. 

Czytaj dalej >>

Pisarz jako szaman

O stawianiu pytań zamiast budowania piedestału Coraz częściej myślę, że pisanie książek nie predestynuje do bycia mędrcem, filozofem ani kimś, kto „wie lepiej”. Jeśli już do czegokolwiek, to raczej do roli szamana – rozumianej nie jako stanowisko czy tytuł, lecz jako funkcja w społeczności. O którą ten, co ją ma

Czytaj dalej >>

Wielki dzień – moja pierwsza książka w drukarni

Dziś dla mnie wielki dzień. Spełniłem marzenie z dzieciństwa – moja pierwsza książka właśnie trafiła do drukarni. Dla mnie, syna drukarzy, ma to wymiar podwójny. Na upartego można by powiedzieć, że życie samo w sobie przypomina proces wydawniczy. Najpierw jest etap tworzenia — pełen potu, emocji i poprawek. Zapisujemy pierwsze

Czytaj dalej >>