Tag: warsztatpisarza

Aktualności

Chorobliwa chęć robienia fajnych rzeczy

Powinienem kończyć książkę. To wydaje się rozsądną kolejnością: skończyć jedną rzecz, potem zabrać się za następną. Więc piszę wiersze. Próbuję też ukończyć sztukę teatralną, rozważam małe wydarzenie dla miłośników fantastyki, a ostatnio zastanawiam się, jak docierać z kulturą do ludzi. Do tych, którzy już jej szukają, ale również do tych,

Czytaj dalej >>
Blog

Jak to jest być pisarzem — ujęcie drugie

W powszechnej świadomości funkcjonuje stereotyp pisarza siedzącego w ogrodzie przy maszynie do pisania i filiżance kawy. Obraz jest sielski, światło idealne — wszystko wygląda niczym rolka z Instagrama. Tyle że, podobnie jak rolka, ma z rzeczywistością niewiele wspólnego. Nie znaczy to, że przenigdy nie pisałem w ogrodzie albo przy kawie.

Czytaj dalej >>
Blog

Po kolana w gruzie

Czasem zastanawiam się, co dawny ja powiedziałby na widok mnie dzisiejszego. W drugą stronę niespecjalnie muszę się zastanawiać. Dzisiejszy ja miałby temu dawnemu całkiem sporo do powiedzenia. Nie wiem tylko, czy tamten chciałby słuchać. Widzę za to wyraźnie, jak wiele rzeczy, które wydawały mi się wówczas destrukcyjne, ostatecznie doprowadziło mnie

Czytaj dalej >>
Blog

Errare humanum est

Mam swoje ulubione miejsce. Niedaleko domu. Przychodzę tam, kiedy mam wolną głowę. Albo przeciwnie — kiedy jestem przeciążony i potrzebuję pomyśleć. Napić się czegoś bezalkoholowego. Poobserwować ludzi. Popatrzeć. W monodramie Ewelina używa gestów podpatrzonych właśnie tam, u dziewczyny mniej więcej w jej wieku. Czasem to, co widzę, mnie wkurza. A

Czytaj dalej >>
Blog

Dialogus de operatione…

— Bartku, powiedz, jak to jest być pisarzem? Dobrze czy niedobrze? — Moim zdaniem nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze. Ale to już było. Więc odpowiem inaczej. Zdarza się nie spać. Nie dlatego, że coś zjadłeś, wypiłeś albo coś cię boli. Tylko dlatego, że w głowie przez cały

Czytaj dalej >>
Blog

Osiemdziesiąt pięć

Tyle tysięcy znaków ze spacjami liczy już tekst czwartego tomu. Jak zwykle — a właściwie jak dzieje się to od drugiego tomu — piszę od zera. O ile drugi zachował ogólny kształt pierwotnej linii fabularnej, a w trzecim zmieniło się dość sporo, o tyle czwarty jest właściwie zupełnie inną opowieścią

Czytaj dalej >>
Blog

Jak książka czyta pisarza

Od dwóch dni rozbieram Klub Dumasa Arturo Pérez-Revertego na warstwy. Jak cebulę. Zdejmuję jedną, pod nią znajduję następną, a potem odkrywam, że szczegół, który wcześniej uznałem za dekorację, łączy się z czymś oddalonym o sto stron. To była moja druga lektura tej powieści. Pierwszy raz przeczytałem ją po obejrzeniu Dziewiątych

Czytaj dalej >>
Blog

Ten trzeci

Trzeci tom ma już około osiemdziesięciu procent planowanej objętości. Nie jest kolejną wersją tej pierwotnej książki, napisanej w szale tworzenia. Dziś to już dwie różne opowieści, które łączą właściwie tylko główne bohaterki i część osi fabularnej. Są też dla mnie potwierdzeniem, że praca nad warsztatem naprawdę ma znaczenie. Stara wersja

Czytaj dalej >>
Aktualności

Cienie wyszły z drukarni

No i stało się. Tym razem naprawdę. Nie „plik został wysłany”.Nie „książka jest po redakcji”.Nie „korekta po składzie zakończona”.Nie „drukarnia rozpoczęła realizację zamówienia”. Ścieżki Cienia właśnie do mnie dotarły. Stoją przede mną w kartonach. Pachną drukiem. Mają okładki, grzbiety, strony, konkretny ciężar. Można je wziąć do ręki, przekartkować i upewnić

Czytaj dalej >>
Blog

Emocjonalna krew

Pisanie nie zawsze jest przyjemne. To zdanie brzmi banalnie, dopóki nie trzeba usiąść przed ekranem i patrzeć, jak ulubiona postać wije się jak robak na stole sekcyjnym. Wiem, że nie istnieje. Wiem, że nie ma ciała, które naprawdę boli. Nie ma krwi. Nie ma stołu. Nie ma lekarzy, którzy próbują

Czytaj dalej >>