
Tom trzeci – playlista
Jeżeli chodzi o tom trzeci, to nic się nie zmieniło. Podobnie jak w poprzednich, do rozdziałów przypisane są utwory. Jak muzyczno-emocjonalna partytura. Raz dosłownie. Raz czule. A raz przewrotnie. Ale każdy utwór coś ze sobą niesie. Raz to jest ciężar. Raz żart. A raz – ma w tym miejscu boleć.






