Blog

Przerwa

Potrzebuję przerwy. Od Plemienia. Muszę przemyśleć, jak chcę dalej poprowadzić fabułę i postacie. Co właściwie ma się wydarzyć. Złapać dystans. Inną perspektywę. Trochę utknąłem pomiędzy pisaniem czwartego tomu a poprawianiem trzeciego. A jest jeszcze monodram z Eweliną. Nowe postacie z trzeciego tomu biją się o moją uwagę w czwartym. Te,

Czytaj dalej >>
Blog

Po kolana w gruzie

Czasem zastanawiam się, co dawny ja powiedziałby na widok mnie dzisiejszego. W drugą stronę niespecjalnie muszę się zastanawiać. Dzisiejszy ja miałby temu dawnemu całkiem sporo do powiedzenia. Nie wiem tylko, czy tamten chciałby słuchać. Widzę za to wyraźnie, jak wiele rzeczy, które wydawały mi się wówczas destrukcyjne, ostatecznie doprowadziło mnie

Czytaj dalej >>
Blog

Errare humanum est

Mam swoje ulubione miejsce. Niedaleko domu. Przychodzę tam, kiedy mam wolną głowę. Albo przeciwnie — kiedy jestem przeciążony i potrzebuję pomyśleć. Napić się czegoś bezalkoholowego. Poobserwować ludzi. Popatrzeć. W monodramie Ewelina używa gestów podpatrzonych właśnie tam, u dziewczyny mniej więcej w jej wieku. Czasem to, co widzę, mnie wkurza. A

Czytaj dalej >>
Blog

Dialogus de operatione…

— Bartku, powiedz, jak to jest być pisarzem? Dobrze czy niedobrze? — Moim zdaniem nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze. Ale to już było. Więc odpowiem inaczej. Zdarza się nie spać. Nie dlatego, że coś zjadłeś, wypiłeś albo coś cię boli. Tylko dlatego, że w głowie przez cały

Czytaj dalej >>
Blog

Osiemdziesiąt pięć

Tyle tysięcy znaków ze spacjami liczy już tekst czwartego tomu. Jak zwykle — a właściwie jak dzieje się to od drugiego tomu — piszę od zera. O ile drugi zachował ogólny kształt pierwotnej linii fabularnej, a w trzecim zmieniło się dość sporo, o tyle czwarty jest właściwie zupełnie inną opowieścią

Czytaj dalej >>
Blog

O rozumieniu i nierozumieniu cudzych wyborów

Przed wyjściem z domu przypomniała mi się dziewczyna, którą widziałem na Dniach Fantastyki. Miała na sobie siatkowe rajstopy. Dzień był gorący, więc sama siatka miała pewne uzasadnienie, ale nadal nie potrafiłem dostrzec w tym wyborze praktyczności. To było niepraktyczne. Po chwili zrozumiałem: owszem, ale tylko w moim świecie. W jej

Czytaj dalej >>
Blog

Jak książka czyta pisarza

Od dwóch dni rozbieram Klub Dumasa Arturo Pérez-Revertego na warstwy. Jak cebulę. Zdejmuję jedną, pod nią znajduję następną, a potem odkrywam, że szczegół, który wcześniej uznałem za dekorację, łączy się z czymś oddalonym o sto stron. To była moja druga lektura tej powieści. Pierwszy raz przeczytałem ją po obejrzeniu Dziewiątych

Czytaj dalej >>
Blog

Ludzie którzy mnie zmienili. Część I

Lubimy mówić, że do wszystkiego doszliśmy sami. To oczywiste uproszczenie. Nie znaczy to, że praca, którą wkładamy w siebie, nie jest nasza. Znaczy tylko, że na swojej drodze spotykamy ludzi. Jeśli mają w sobie coś szczególnego, czasem jakaś cząstka tego zostaje również z nami. Trochę jak znak pozostawiony przez rzemieślnika

Czytaj dalej >>
Blog

Koniec zdjęć

Wczoraj wieczorem ukończyłem „zdjęcia” do trzeciego tomu. W tej filmowej metaforze oznacza to, że Plemię Cienia uzyskało status: sto procent scen napisanych. Metafora uwzględnia również to, że — podobnie jak przy filmie — projekt wchodzi teraz w fazę postprodukcji. Czekają mnie montaż, dodanie ewentualnych efektów i opracowanie dźwięku. Zwłaszcza to

Czytaj dalej >>
Blog

Dramat!!!

No jest. W siedemdziesięciu procentach napisany. Dokładniej: monodram. I oczywiście nie skończyłem jeszcze jednego, a po głowie już chodzi mi następny. Najwyraźniej tak to u mnie działa — jeden projekt nie zdąży się porządnie narodzić, a kolejny już dobija się do drzwi. Dlaczego akurat monodram? Bo spośród różnych form scenariuszowych

Czytaj dalej >>

Zapisz się do newslettera

NEWSLETTER

Piszę powieści i od czasu do czasu wysyłam wiadomość do osób, które chcą wiedzieć, co u mnie słychać

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.